Zakłady elektroniki

Znana jest w wielu formach praktyka polegająca na schodzeniu z miejsca pracy na długo przed godziną jej skończenia. Dzieje się tak zazwyczaj w zakładach produkcyjnych, wśród starszej kadry pracowników, pamiętających jeszcze poprzedni ustrój panujący w Polsce. Aby rejestracja czasu pracy wyglądała na prawidłową, wprowadzano nawet karty pracy, które pracownicy podbijali przy wejściu na zakład. Nie spełniały one jednak swojego założenia, a skracanie czasu pracy kwitło w najlepsze.

Wraz z nadejściem ery elektroniki, kontrola czasy pracy stała się bardziej dokładna. Dzięki zastosowaniu urządzeń takich jak czytniki biometryczne, pracownicy są identyfikowaniu przy wejściu jak i przy wyjściu z zakładu pracy, oraz z hali produkcyjnej. Przez to dział kadr jest w stanie lepiej kontrolować jakość pracy robotników, a przez to wyciągać większe konsekwencje i przede wszystkim udowadniać w których momentach dopuścili się zaniedbań.

Wejście w życie takiego nadzoru spowodowało jednak jeden problem. Na czyjeś barki spadła pełna kontrola dostępu do urządzeń rejestrujących, jak i do całego systemu nadzorującego. A gdzie taka odpowiedzialność tam pojawia się również element korupcji i przymykania oka na znajomych, których się bardziej lubi. Dlatego też, również pracownicy działu kadr są rozliczani ze sposobu nadzoru robotników